Aktualności


(37 – 4) = XXXIII Ogólnopolski Rajd Kopernikański

2016-02-23 13:39:01, komentarzy: 0


(37 – 4) = XXXIII Ogólnopolski Rajd Kopernikański

W deszczowy piątek na dworcu (szumna nazwa) autobusowym w Brodnicy zgodnie z ustaleniami spotkałem się z patrolem 37 Harcerskiej Drużyny Męskiej im. Franciszka Drake'a. Patrol tworzyli druhowie z zastępu PoHo (Szwagier – dowódca patrolu, Franki – chorąży zastępu, młody Rogal, Kamyk i młody Zyga). Mimo nie najlepszej pogody zobaczyłem wszystkich członków patrolu ubranych w tradycyjne harcerskie kangurki, pełnych zapału i nadziei na świetną zabawę. Już w autobusie rozpoczęły się rozmyślania nad tym jak to będzie. Bez problemu dotarliśmy do miasta Kopernika a następnie, po krótkim marszu, na miejsce zakwaterowania, które zorganizowano w zespole szkół przy ul. św. Józefa.
Po rejestracji patrolu wrzuciliśmy bagaże w jednej z klas i zaznajomiliśmy się z naszymi współlokatorami a niektórzy zwłaszcza ze współlokatorkami. 
Na ten wieczór zaplanowano nam sporo atrakcji. Lecz zanim przeszliśmy do zajęć druhowie z patrolu podczas kolacji świętowali ze mną 29. rocznice przyjęcia mnie do drużyny - bardzo dziękuję.

Nadszedł jednak czas zmagań. Organizatorzy przygotowali kilka konkurencji wymagających od użytkowników sprytu, determinacji, spostrzegawczości jak również wysiłku fizycznego, ale przede wszystkim dających wiele radości i śmiechu, pozwalających również, choć przez chwilę poznać każdy patrol biorący udział w trasie starszoharcerskiej rajdu. Po zakończeniu tego etapu byliśmy bardzo zadowoleni ze swoich wyników. Koło północy wspólną zabawę zakłóciło pojawienie się tajemniczej, zaszyfrowanej wiadomości od mitycznych półbogów (zapomniałem wspomnieć, że motywem przewodnim trasy była mitologia, starożytni bogowie i półbogowie). Po rozszyfrowaniu tekstu dowiedzieliśmy się, że to właśnie od nas zależą dalsze losy świata. Następny dzień zapowiadał się pracowicie.
Nikt z nas nie myślał jednak o nadchodzących wyzwaniach. Jak to zwykle na rajdach bywa, mimo rozpoczęcia ciszy nocnej, nikomu nie chciało się spać i coraz więcej ludzi zaczęło pojawiać się w świetlicy na wspólnym śpiewograniu. Dzięki obecności „bardziej starszych” harcerzy (instruktorów - opiekunów patroli) doczekano świtu kiedy to o czwartej nad ranem przyszedł sen. No może nie dla wszystkich, gdyż kilku osobników nie zmrużyło oka tej nocy.

Na sobotę zaplanowano główną część rajdu. Na terenie Torunia rozmieszczono kilka punktów kontrolnych. My zaczynaliśmy od punktu w okolicach Dworca Głównego PKP a musieliśmy dotrzeć jeszcze do Twierdzy Toruń, na toruńską starówkę (udało nam się wypiec własne pierniki), na osiedle Na Skarpie, Dworzec Wschodni i do schroniska dla bezdomnych zwierząt. Nieznajomość miasta nie ułatwiała nam zadania w poruszaniu się, gdyż poszczególne punkty kontrolne dzieliły czasami duże odległości i musieliśmy korzystać z miejskiej komunikacji. Punkty sprawdziły nasze harcerskie umiejętności, spryt i wiedzę z różnych dziedzin. Przed zamknięciem trasy otrzymaliśmy informację, że musimy udać się na Zamek Dybowski, gdzie okazało się, że wszyscy spełnili pokładane w nich nadzieje i pomogli uratować Ziemię. W tym miejscu komendantka trasy druhna Joanna Babis zakończyła oficjalnie naszą rywalizację. Przy płonącym ognisku, iskierka przyjaźni zatoczyła pełny krąg.

Wspólnie z innymi patrolami wróciliśmy do miejsca zakwaterowania. Dziś nie czekały na nas żadne niespodzianki, ale druhowie nie zamierzali wypoczywać a tym bardziej spać. Rozpoczęło się zawiązywanie lub pogłębianie zawiązanych wcześniej przyjaźni. Na jednym z punktów każdy z nas wykonał dla nieznanej wcześniej osoby kartkę z okazji nadchodzącego Dnia Myśli Braterskiej. Zaczęła więc działać swoista „harcerska poczta”. Na świetlicy znowu dużo starsi harcerze, w licznym towarzystwie członków patroli, przypominali dawno zapomniane hity. Tym razem, czwarta nad ranem wypadła o 00:20, cóż z naturą się nie wygra…
Kolejny poranek to pakowanie i sprzątanie. Mam nadzieję, że dyrekcja szkoły, w której kwaterowaliśmy była zadowolona z naszych działań. Przed opuszczeniem miejsca zakwaterowania odbył się apel kończący. Mimo nie najlepszej pogody nasz patrol na apelu pojawił się w pełnym umundurowaniu. Mimo, że każdy niecierpliwie czekał na końcowe wyniki, druhna Joanna wręczyła wszystkim patrolom tylko dyplomy uczestnictwa w rajdzie, na wyniki przyszło nam poczekać do apelu przy pomniku Mikołaja Kopernika. 

Po Mszy Świętej odbył się apel kończący rajd. Ogłoszono wyniki trasy zuchowej i harcerskiej. Myślę, że w tym momencie wszystkie patrole trasy starszoharcerskiej były pełne nadziei i niepokoju. Krótkie oczekiwanie i… 3. miejsce: Patrol Element 2 z 1 WDSH Element (Włocławek Miasto)- gratuluję, 2.miejsce: 37 Harcerska Drużyna Męska im. Franciszka Drake'a (Brodnica) !!!, radość i duma, daliśmy radę. Występujemy przed szyk i odbieramy nagrody. Uśmiechy, uściski rąk, gratulacje. Dziękujemy! 1. miejsce: Patrol Noł Nejm z 33 DSH "Wrzosowisko" (Chełmża) – serdeczne gratulacje i podziękowania dla Was za rywalizację ale i współpracę na trasie. 
Koniec apelu, opadają emocje, czas do domu. Szybki marsz na dworzec autobusowy i… do domu, do domu autobus wiezie nas, te same piosenki zaśpiewamy jeszcze raz… o nie, na śpiewy nie starczyło już sił.
Wróciliśmy z tarczą, przepełnieni dumą i radością, z bagażem nowych doświadczeń, świadomi swoich mocnych stron ale i braków, bo nie ma ludzi idealnych.
Bardzo dziękuję wszystkim członkom patrolu za godne reprezentowanie drużyny i hufca. Za subordynacje i miłą atmosferę. Może to nie był nasz ostatni wspólny wyjazd.

Czuwaj
pwd. Tomasz Wątorowski

A na zdjęciu pełny skład patrolu :))



« powrót

Dodaj nowy komentarz

Archiwum